Czy ślub zimą ma rację bytu?

Główny sezon ślubny trwa od maja do października. Ale może by tak nieco przełamać stereotyp i zorganizować ślub zimą? Jakie są plusy, a jakie przeszkody w organizacji ślubu zimą? Za chwilę postaram się Was przekonać, że zima może być nawet lepszym momentem na ślub niż pełnia lata! Kij w mrowisko!

Wydaje Wam się, że ślub zimą to jakiś poroniony pomysł? No to dam Wam kilka argumentów do tego, że hu hu ha, zima wcale nie taka zła! Wiele Par, które przez wredną pandemię przełożyło swój ślub na zimowy okres, zastanawia się, jak to teraz będzie. Bo co ja założę, jak zrobimy sesję zimą, co jak będzie śnieżna zamieć i armageddon rodem z filmu "Pojutrze". Swoją drogą, kiedy ostatnio w Polsce widzieliście porządną zawieruchę śnieżną? -.-

Ślub zimą - plusy

Jeśli Waszym głównym argumentem jest zła pogoda, zróbcie szybką analizę. Niestety (albo stety) mamy tak zmienny klimat, że zimą można spodziewać się deszczu, wiatru, śniegu i mrozu. Za to latem nierzadko napotkacie na burze z porywistym wiatrem, ulewy, albo 30 stopni w cieniu. Już widzę ten rozpływający się makijaż Panny Młodej i mokrą koszulę Pana Młodego skrywaną pod ciemnym garniturem. Swoją drogą wiecie, że lipiec to najbardziej deszczowy miesiąc w roku?!

Zima nie jest taka zła. A przede wszystkim ma swój klimat. Jeśli dodatkowo traficie na śnieg, wygraliście życie! Biały kożuszek, ciemny płaszcz i hej ho do przodu!

Zimą zbyt szybko robi się ciemno? A wolicie imprezy wieczorowe w pełni słońca, czy przy klimatycznym, ciepłym świetle świec? Albo z żarzącymi się zimnymi ogniami?

Jeśli nie pogoda, do ślubu poza sezonem może Was przekonać cena. Wiele usługodawców, od sal weselnych, przez fotografów, grajków, na fotobudkach kończąc, uwzględnia w swojej ofercie rabaty na okres zimowy. I warto z tego skorzystać, kiedy zależy Wam na oszczędnościach. No może nie dotyczy to świąt Bożego Narodzenia, czy Sylwestra, bo wtedy możecie zapłacić nawet więcej niż w głównym sezonie ślubnym. Ja na przykład, oferuję Parom 300 zł zniżki na reportaż ślubny od listopada do marca. A co!

Jest jeszcze jeden ważny argument. Wakacje to jednak wakacje. Jeśli gość weselny ma wybrać między zarezerwowanym już wyjazdem za granicę na plażing, a weselem, wybierze to pierwsze. A zimą większość jednak pozostaje w domach.

A co do sesji poślubnej, jeśli w mieście zima jest, że tak powiem, z dupy, zawsze można pojechać w góry. Piękne pejzaże, zimowa aura i grzane wino na zakończenie! Idealnie.

Ślub zimą - minusy

Oczywiście nie oszukujmy się, ślub zimą ma też swoje minusy. Chociażby wyższa cena za kwiaty, czy świeże owoce. Tyle że zamiast kwiatów, do dekoracji stołów można użyć klimatycznych świec, szyszek i tym podobnych ozdób. No i zawsze zamiast romantycznej zimowej aury, na dworze może panować plucha i szaruga. Jest taka opcja.


TAKA SYTUACJA! Szukacie fotografa ślubnego nie za milion monet? Przygotowałam dla Was jeden PEŁEN pakiet w cenie 2600 zł. Sesję poślubną dorzucam gratis! A drugi album dla rodziców w prezencie ślubnym! Po szczegóły piszcie na wnuk.photo@gmail.com

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza