Alkohol na weselu. Ile wódki potrzeba? [Kalkulator alkoholu]

Słyszałam o weselach, na których Pary Młode decydują się zrezygnować z alkoholu. Większość jednak wesel bez alkoholu się nie obejdzie. W końcu trzeba czymś wznieść toast za Parę Młodą! Pytaniem spędzającym sen z powiek Par jest to, ile alkoholu na wesele potrzeba. 

Pamiętam, że sama długo zastanawiałam się nad tą kwestią przed swoim weselem. Przeczesywałam internet w poszukiwaniu wszelkich porad. A dziś zbiorę Wam te porady w jednym poście.


Analizując fora internetowe, najczęściej pojawiającą się regułą jest ta, aby zakupić tyle wódki, ile mamy gości. Niezależnie czy ktoś pije alkohol, czy wiemy, że na 100 procent ciocia Marysia alkoholu nie pije. Zatem na liście macie 120 gości (w tym dzieci) - warto kupić 120 wódki 0,5 l. Do tego warto dodać około 10 butelek w zapasie. Z tym, że liczba ta dotyczy jednodniowego wesela. Jeśli wyprawiacie także poprawiny, warto pomyśleć o dodatkowych litrach. Tu też sprawdzi się zasada, 0,5 litra na osobę.  Idąc tym tropem, jeszcze nie słyszałam, aby komuś wódki na weselu zabrakło. Wręcz przeciwnie. My osobiście, oddaliśmy z powrotem do sklepu 1/3 towaru. Ale wódka to nie wszystko.

Nie samą wódką człowiek żyje. Na weselach kobiety często sięgają po wina. Na 100 osób proponuję zakupić 30 butelek wina. Każdego rodzaju po trochu. U nas najlepiej sprawdzały się półsłodkie. Z powrotem do domu zabraliśmy większość wytrawnych.

Co do szampana, pomocną radą powinni wykazać się właściciele sali weselnej. Szampan to ciężkostrawny alkohol i zazwyczaj będzie potrzebny jedynie na pierwszy toast. Obsługa sali najlepiej wie, ile potrzeba butelek na rozlanie określonej ilości kieliszków.

Piwa na swoim weselu nie mieliśmy. Jakoś średnio mi pasował ten trunek do powagi wydarzenia jakim jest ślub. Do tego mieszanka piwa, wódki i szampana, może skończyć się nieciekawie.

I teraz rzecz, która zrobiła najlepszą furorę na naszym weselu. I myślę, że nie tylko na naszym. Nalewki własnej roboty! Na kilka tygodni przed wielkim dniem, w gąsiorach wylądowały owoce, bez, czy co tam dusza zapragnie i dochodziły do siebie zalane spirytusem. Własnoręcznie ozdobione butelki z domowymi trunkami stanęły na wiejskim stole tuż obok mięsnych smakołyków. Degustatorom nie było końca!

Generalnie bardzo pomocny w szacowaniu ilości alkoholu na wesele (a także napojów) okazał się ten kalkulator alkoholi.


No i najważniejsza rzecz. To wy najlepiej znacie swoją rodzinę. Podane liczby są tylko szacunkowe. Jeśli zatem wiecie, że wujek jest w stanie zamknąć 2 butelki wódki i raczej nic poza dobrym humorem nie wskazuje na ilość promili, weźcie to pod uwagę zakupując alkohol :)

A co zrobić z alkoholem, który Wam pozostał po weselu? Jeśli to zaledwie kilka butelek, polecam po prostu zabrać do domu i cieszyć się zapełnionym barkiem przez następne miesiące. Okazja do korzystania z trunków zawsze się znajdzie. Tak zrobiliśmy z winami, które nam pozostały po imprezie. Jeśli jednak, podobnie jak u nas, pozostałością po weselu będzie kilka kartonów wódki, proponuję oddać zakup do sklepu. Warto jednak zapytać wcześniej obsługę, czy istnieje taka możliwość. Oczywiście bez paragonu się nie obejdzie. Aha, i tak samo zrobiliśmy z napojami gazowanymi, których kupiliśmy zdecydowanie za dużo!

A tymczasem, na zdrowie Młodej Parze! :)

Zobacz też: Jak zorganizować wesele, żeby było idealnie?



TAKA SYTUACJA! Szukacie fotografa ślubnego nie za milion monet? Przygotowałam dla Was jeden PEŁEN pakiet w cenie 2550 zł. A sesję poślubną dorzucam gratis! Po szczegóły piszcie na wnuk.photo@gmail.com

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz