Jak zorganizować wesele, żeby było idealnie?

Już będąc małą dziewczynką, marzymy o białej sukni i królewiczu z bajki na równie białym rumaku. Z wiekiem marzenia stają się bardziej realne. Suknia zostaje, księcia zastępujemy po prostu fajnym chłopakiem. Każdy jednak chce, żeby TEN dzień był niepowtarzalny i wyjątkowy. Najlepszy na świecie. Zatem jak zorganizować wesele, żeby było idealnie?

Powiem Wam jaki jest idealny przepis. Ten dzień ma wyglądać tak, jak Wy sobie wymarzycie. Nie tak, jak wymarzyli go sobie Wasi rodzice, dziadkowie i ciocie. Nie tak jak wypada. Jeśli zawsze chcieliście pobrać się na łonie natury, gdzie zamiast organów, w tle będzie słychać śpiew ptaków, a goście tańczyć będą na drewnianym podeście na zewnątrz, zróbcie to. Jeśli marzyliście o dniu ślubu niczym z królewskiego dworu, proszę bardzo. Załóżcie suknię a'la księżniczka, a nawet koronę. Ba! Możecie podjechać do kościoła karocą! Kto bogatemu zabroni. I jeśli to wszystko jest w zgodzie z Wami i z tym co sobie wymarzyliście, to będzie to Wasz idealny dzień. Dlaczego?

Po doświadczeniach na swoim ślubie i weselu oraz obserwując Pary Młode, którym towarzyszyłam w czasie tego dnia jako fotograf, stwierdzam jedno. Najważniejsze jest podejść do tego dnia bez spiny. Dobra, dobra, wiem że łatwo się mówi. Chodzi o to, żeby nie myśleć wciąż, że ma być idealnie. Coś zawsze może się nie udać. I nie musi to być zależne od nikogo. Ale jeśli będzie zgodnie z Waszymi zasadami, będziecie po prostu czuli się dobrze i swobodnie. Dobrze w wybranej przez Was sukni. Dobrze z gośćmi, których to Wy chcieliście zaprosić. Dobrze bez pierwszego tańca, albo z tańcem jak z Dirty Dancing. Idealnie oznacza po Waszemu!


Stres i spinę widać i czuć na odległość. Na zdjęciach też :) To wyluzowana Para Młoda pociągnie gości do tańca, rozkręci imprezę, a swoim uśmiechem sprawi, że goście będą pamiętać Wasz ślub przez długie lata. Nie to, że kopytka do obiadu były zimne, ale to jakimi byliście gospodarzami imprezy i jak dzięki Wam się bawili. Albo i nie bawili.



Idealnie, w sensie bez totalnie żadnej skazy, nigdy nie będzie. Bo ksiądz coś głupiego walnie na kazaniu. Bo wujek się upije i narobi wstydu. Bo deszcz spadnie. Bo ktoś nadepnie Wam na suknię i pójdzie koronka. Nie ma się co przejmować. Idealnie będzie wtedy, jeśli będzie luz, uśmiech i duuuużo miłości :) I tego Wam życzę!


TAKA SYTUACJA! Szukacie fotografa ślubnego nie za milion monet? Przygotowałam dla Was jeden PEŁEN pakiet w cenie 2550 zł. A sesję poślubną dorzucam gratis! Po szczegóły piszcie na wnuk.photo@gmail.com

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz